Mariusz Wesołowski – PANDEMIA NIENAWIŚCI

Jedną z bardziej odpychających cech natury ludzkiej jest to, że lubimy znaleźć sobie kozła ofiarnego, na którego wylewamy całą naszą zgromadzoną z takich czy innych powodów nienawiść. Psychologowie mają dużo na ten temat do powiedzenia, ale ja psychologiem nie jestem. Opiszę więc jedynie to przygnębiające zjawisko w jego obecnej formie, która stanowi pandemię dużo groźniejszą od koronawirusa. Koronawirus bowiem zabija tylko ciała, nienawiść natomiast niszczy dusze.

 

W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, częściowo też w Europie, objawia się ona jako syndrom obłąkania Trumpem (“Trump Derangement Syndrome”). Ludzie dotknięci tym umysłowym schorzeniem często unikają nawet wymawiania nazwiska Trumpa, używając zamiast niego zwrotu “czterdziesty piąty” (kolejny prezydent USA). Trump nie jest w stanie w niczym im dogodzić, wszystko co robi jest złe. Tak samo traktują go media głównego nurtu. Kiedy Donald poślizgnie się na skórce pomarańczy, pojawiają się w nich nagłówki “Trump depcze po organicznym recyklingu”. Media ponoszą zresztą główną winę za rozsiewanie i podsycanie tej zbiorowej psychozy, gdyż nie mogą mu wybaczyć zwycięstwa nad Hillary Clinton oraz wyznawania tradycyjnych poglądów.

 

W Polsce takim chłopcem do bicia stał się instytut prawniczy Ordo Iuris. Wsławiony bardzo skutecznymi akcjami sądowymi przeciw agitatorom i bojówkarzom politycznej poprawności w mediach, szkolnictwie i polityce, jest on teraz przedmiotem kampanii oszczerstw. Targowickie media w rodzaju Gazety Wyborczej, TVN24.PL, OKO.press czy Wirtualna Polska rozpowszechniają “fake news” o jego powiązaniach z katolickim fundamentalizmem, posiadaniu zamku nad Loarą, który często odwiedza francuska policja, oraz zamiarach wprowadzenia w Polsce zakazu antykoncepcji, rozwodów, edukacji seksualnej i kontaktów homoseksualnych. Te bzdury znajdują jednak wielu łatwowiernych odbiorców, a na ich podstawie trzydziestu ośmiu lewicowych europosłów podpisało żądanie wykreślenia instytutu z tzw. “rejestru przejrzystości” Unii Europejskiej. Jak to mówił Józio Goebbels – “Kłamcie, kłamcie, zawsze coś tam się przylepi”.

 

Drugą ofiarę tolerancyjnych apostołów nienawiści stanowią grupy katolickie, które osłaniają polskie kościoły przed inwazją rozhisteryzowanych band “postępowców”. Szczególnie oczerniani są Żołnierze Chrystusa, skutecznie chroniący warszawską bazylikę Św. Krzyża od ponownej profanacji. Onet.pl pisze: “Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych twierdzi, że mają oni różańce, które są rzekomo wykonane z na tyle odpornego materiału, że można ich używać jak kastetu”. Z kolei Krystyna Janda (była znana aktorka) twierdzi, iż krzyże przy tych różańcach są tak zaprojektowane, że mogą wbijać się w ludzkie ciało. Niedługo pewnie przeczytamy o posiadaniu przez nich ultradźwiękowych gwizdków, którymi Żołnierze są w stanie przyzywać na pomoc anielskie zastępy.

Żarty żartami, ale cała ta sytuacja nie skłania do optymizmu. Polowania na czarownice zawsze kończą się tragicznie. Zimna wojna domowa w Polsce trwa już od dobrych kilku lat i jej efektem są podzielone rodziny, zabite przyjaźnie, triumf histerii nad rozsądkiem. Przyłączają się do niej nawet osoby skądinąd dobre i rozumne. Jeżeli Polacy nie wyleczą się z tej pandemii nienawiści, przejście od zimnej do gorącej wojny jest tylko kwestią czasu.

 

Mariusz Wesołowski

Grudzień 2020 roku

 

 

 

 

 

 

2 Comments

  1. Wytłumaczenie jest o wiele prostsze.
    Trump to populistyczny ignorant z różnorakimi fobiami, więc wstyd na niego głosować.
    Tak samo ekstremalne katolickie zasady życia jakie chce wprowadzać wszystkim Ordo Iuris nie odpowiadają większości.

    I nie ma w tym żadnej ideologii/syndromów tylko zdrowy rozsądek.

    Reply

Your email address will not be published.